niedziela, 26 kwietnia 2015

Dzieci i ryby

Dawno, dawno temu... mówiono, że "dzieci i ryby głosu nie mają". Postanowiłam więc to zmienić. Przywołałam swoje najlepsze doświadczenia z dzieciństwa. I, jak to ładnie się teraz określa, "obudziłam swoje wewnętrzne dziecko"Moje najwspanialsze wspomnienia z czasów, gdy byłam dzieckiem, zawsze przywołują mi na myśl moje przedszkole. ""Moje", gdyż  w ten sposób je nazywałam. Moje, bo czułam się w nim świetnie. Moje, bo każdy dzień bez przedszkola to był, po prostu, dzień … stracony. Jeszcze teraz, pisząc to, uśmiecham się... Magia działa. Mimo upływu wielu, wielu lat...



Dlaczego to przedszkole było takie wyjątkowe? Myślę, że odpowiedź jest bardzo prosta. Tworzyli je ludzie, którzy rozumieli dzieci. A dobre wzorce warto przecież powielać. Dlatego w Cyfrowej Klasie FBT uczniowie też współdecydują o tym, w jaki sposób uczymy się języka angielskiego. Razem szukamy nowych pomysłów. Razem wybieramy nazwę dla grupy. I od wyboru nazwy grupy, tak naprawdę, zaczyna się poszukiwanie odpowiedzi na pytanie - jacy jesteśmy? I jak będziemy uczyć się języka angielskiego? 

Uczymy się cyfrowo, ale uwielbiamy także pisanie kredą po tablicy :)


Każda moja grupa jest inna. I każda grupa wybiera inną nazwę.:) Dzieci, które mają możliwość wyboru, wybierają nadzwyczaj trafnie. Instynktownie szukają, nawet  w języku obcym, słów, które polubią. Oto oni:

grupa "Starfish"grupa "Goldfish"grupa "Blackfish", grupa "Jellyfish"grupa "Sharks".

Cyfrowa Klasa FBT: nauka języka angielskiego na tabletach :)

Dlaczego takie nazwy? Dlaczego pływamy w sieci skojarzeń? Cóż... cyfrowe podejście do nauki języka angielskiego i moje nazwisko obecne w skrócie nazwy szkoły - zobowiązują. :)) Takie są właśnie... dzieci i ryby.:)


Znajdź nas także na:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz